czwartek, 16 października 2014

Pachnidło

Zapach jesieni unosi się z kompozycji horyzontalnej, drażniąc chrapy i estetykę elegancików chaotycznym gniciem liści w nadrzecznej dąbrowie. Wilgoć osiada na włoskach w nosie, potęgując słodko-kwaśną masę powietrza przemieszczającą się do receptorów najbardziej pamiętliwego ze zmysłów. Gęsty, soczysty, mięsisty zapach! Palone migdały żołędzi, garbowana skóra młodych uczniaków, surowe królicze mięso i nutka czosnku niedźwiedziego.
Czas naświetlania błyszczy obiektywnie nad rżyskiem, gdzieś z boku delikatna mgielna przesłona mami wzrok romantyków.
Trzask migawki płoszy pazia Dziernika.
Aromat jesienni się nieodparcie wędrując po zakamarkach nozdrzy.

Współcześni fotografowie (a imię ich Legion) na pewno potrafią oddać zapach obrazem.

3 komentarze:

  1. Kandydat na radnego - brakuje go tu. Co mógłby robić w tych zapachach kandydat na radnego ?

    OdpowiedzUsuń
  2. To może być dodatkowy konkurs przedwyborczy... Jak pachnie Kandydat na Radnego?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odpowiedzią będzie pytanie - jak pachnie zdjęty z kaflowego pieca turecki sweter ?

      Usuń