Culaccino to włoskie słowo
określające krótko i zwięźle ślad pozostawiony przez zimne
naczynie typu szklanka albo kieliszek na blacie. Na tym zdjęciu jest
takie soczyste culaccino, dwa gliniane kubki, zimny cydr z koszteli
zrobiony na pohybel embargerom ze wschodnich stron i pity z okazji
spotkania po lecie pod zakąskę z sera pleśniowego na wzór tych
dekadenckich Francuzów, ale z kawałkiem chleba razowego, żeby nie
było bagietki. Bo akurat nie było.
A lato było żyzne tego
roku. W wydarzenia, uczucia i parę słów wartych culaccino.
To chyba widać na zdjęciu
wyraźnie, co?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz