środa, 29 października 2014

Rykowisko

Czerwień, złoto i pająki. Słońce paradoksalnie rozgwieżdża, wiatr wysusza, liście szeleszczą w okolicach przyziemności, podczas gdy gałęzie świecą coraz śmielszą przedzimową golizną.
Pierwsze przymrozki ściskają źdźbła traw i frywolne elementy anatomii Kandydatów na Radnych przechadzających się w wymuszonej zadumie po zaszronionej łące.
Rykowisko w pełni. Pełnia w rykowisku. Dużo obietnic dla pełnych przerażenia łań. Czego ten rogacz nie zrobi?! A co on im zrobi?!
Co zrobi? Wiadomo, co im zrobi, ale co się z tego urodzi?


poniedziałek, 20 października 2014

Tekst y lność


Najpiękniejsza Kobieta na Świecie uśmiecha się w sposób ewidentnie zapraszający do szeroko pojętej współpracy na różnych polach. Tu trzeba zaznaczyć (w kwestii pól i roli), że Najpiękniejsza Kobieta na Świecie raczej nie jest rolniczką ani chłopką. Prędzej babką, z dużą ilością metaforycznych bakalii zresztą.
W tle pejzaż z dużą ilością krajobrazu. Jest roślinność i architektura w doskonale dobranych proporcjach.
Najpiękniejsza Kobieta na Świecie jest wystylizowana przez stylistkę i wymakijażowana przez makijażystkę. To piękne zdjęcie, mimo, że z winy stylistki, opłacanej potajemnie acz sowicie przez wyzyskujące kambodżańskie szwaczki koncerny tekstylne, Najpiękniejsza Kobieta na Świecie nie zdjęła z siebie zbyt wielu ubrań.
Bardzo porządna Najpiękniejsza Kobieta na Świecie. Co robić?


Na pewno jest gdzieś takie foto.

czwartek, 16 października 2014

Pachnidło

Zapach jesieni unosi się z kompozycji horyzontalnej, drażniąc chrapy i estetykę elegancików chaotycznym gniciem liści w nadrzecznej dąbrowie. Wilgoć osiada na włoskach w nosie, potęgując słodko-kwaśną masę powietrza przemieszczającą się do receptorów najbardziej pamiętliwego ze zmysłów. Gęsty, soczysty, mięsisty zapach! Palone migdały żołędzi, garbowana skóra młodych uczniaków, surowe królicze mięso i nutka czosnku niedźwiedziego.
Czas naświetlania błyszczy obiektywnie nad rżyskiem, gdzieś z boku delikatna mgielna przesłona mami wzrok romantyków.
Trzask migawki płoszy pazia Dziernika.
Aromat jesienni się nieodparcie wędrując po zakamarkach nozdrzy.

Współcześni fotografowie (a imię ich Legion) na pewno potrafią oddać zapach obrazem.

środa, 15 października 2014

Culaccino

Culaccino to włoskie słowo określające krótko i zwięźle ślad pozostawiony przez zimne naczynie typu szklanka albo kieliszek na blacie. Na tym zdjęciu jest takie soczyste culaccino, dwa gliniane kubki, zimny cydr z koszteli zrobiony na pohybel embargerom ze wschodnich stron i pity z okazji spotkania po lecie pod zakąskę z sera pleśniowego na wzór tych dekadenckich Francuzów, ale z kawałkiem chleba razowego, żeby nie było bagietki. Bo akurat nie było.
A lato było żyzne tego roku. W wydarzenia, uczucia i parę słów wartych culaccino.


 To chyba widać na zdjęciu wyraźnie, co?

niedziela, 12 października 2014

Foto jesienne pierwsze

Jesień bez poprawek. Wilgotne sieci pajęcze prężą się na źdźbłach o wschodzie, naciągnięte nadzieją na stado latających ryb z odległych obszarów Amazonii. Mocne światło najbliższej gwiazdy iluminuje otaczającą rzeczywistość zżętymi snopami światła.
Poeci wychodzą boso na żer, przepychając się z obficie obutymi fotografami. Nieliczni malarze-landszafarzyści zastygli w bezruchu. Jelenie milczą w ciut zastygłym popłochu.
Nieopodal kandydat na radnego rzuca ciche słowa na delikatną bryzę.
Pająki też plotą.

Ma ktoś takie zdjęcie?